Urodziłam się w Warszawie w 1980r. Od siedmiu lat mieszkam w USA (Texas, California, Floryda).
Rysuję czarno-biało, bo kolory są za wesołe i sztuczne.
Wszystkie twarze wyglądają jakby były zdemolowane albo zamordowane, ale zawsze mają chociaż jedno oko otwarte a więc widać, że są żywe.
Wyglądają tak jakby już je ktoś wykończył ale jeszcze żyją i czują.
|
Każdy wiersz ilustrujący rysunek opowiada coś o przeżyciach każdej twarzy. Te przeżycia są tragiczne ale można z nich wyciągnąć wniosek, że co człowieka nie zabije, to go wzmocni.
Dobi
Napisz do mnie.
W subject prosze wpisac "C-I-S Dobi"
|