No dobra, niech i ja cos postukam o
tym miejscu.
Chicago to takie dziwne miasto, szczegolnie biorac pod uwage pogode. Zimy to sa zwykle
bardzo zimne, mimo tego ze Chicago lezy na podobnej szerokosci jak Polska. Lato znowu to
jest tak gorace, ze bez air-condition i dziesieciu litrow zimnych napojow trudno przezyc. Jak
wiecie, miasto to jest rowniez znane jako "Wietrzne Miasto" i nie bez powodu nosi ono te
nazwe.
Wiatry sa tu straszne, szczegolnie w zimie w "downtown", to znaczy nad jeziorem. Co do
jeziora to w lecie fajnie jest pojechac na plaze, ale nie polecam tych plaz w okolicy downtown,
lepiej pojechac sobie z godzinke na polnoc lub poludnie na plaze, gdzie jest czysta woda, malo
ludzi, jakis lasek w poblizu, swieze powietrze, czyli miejsce, gdzie naprawde mozna odpoczac.
Jak na razie, to jest dopoki nie wybuduja tego wiezowca w Azji czy gdzies tam, mamy tu w
Chicago najwyzszy budynek na swiecie, no i jestesmy pierwszym miastem, gdzie zaczeto
budowac wiezowce metoda "steel - frame - skeleton". Metoda ta pozwala stawiac budynki
wyzsze niz 15-17 pieter.
Mamy drugie najwieksze lotnisko na swiecie zaraz po Kennedy'm w NY: O'Hare. Podobno jest
na nim jakis przylot lub odlot co 2-3 sekundy, w co moge latwo uwierzyc po przepracowaniu
tam krotkiego czasu.
Chicago jest w miare czystym miastem w porownaniu z NY, gdzie mialem okazje przebywac
jakis czas. Nie widac tu koszow na ulicach i nie ma tu tylu budynkow ze schodami
przeciwpozarowymi na tylach, jak to w NY albo na filmach widac. Poza tym Chicago jest
bardzo popularne ze wzgledu na architekture i jest tu wiele zabytkowych budynkow wartych
odwiedzenia.
Kazdego roku w lutym mamy pokaz samochodow, w tym roku tez bedzie, chyba od 8-16 i
mam zamiar sie tam wybrac. Czasami podczas lata odbywaja sie pokazy lotnicze nad jeziorem,
podczas tak zwanego "Taste of Chicago". Jest to kilkudniowa impreza organizowana przez
restauracje, sklepy itp., podczas ktorej wystawiaja one swoje stragany w downtown i sprzedaja
swoje produkty. Do tego sa jakies pokazy i w ogole warto sie tam przejsc.
Moze krotsza impreza jest "Fourth of July", czyli rocznica podpisania Deklaracji
Niepodleglosci. Podczas tego dnia mozna tu zobaczyc takie fajerwerki, jak malo gdzie na
swiecie! Chociaz cala impreza odpalania fajerwerkow trwa okolo 30-45 minut gdzies kolo 8-9
wieczor nad jeziorem, to ludzie zaczynaja sie tam zbierac juz przed poludniem, a pozniej siedza
tam caly dzien, zwykle piekac cos na grillach. Glownym powodem tak wczesnego zbierania sie
jest brak miejsca na parkingach w downtown, skad jest najblizej nad jezioro, oraz chec zajecia
jak najlepszego miejsca widokowego nad jeziorem. Ale widoki sa tego warte, szczegolnie
pierwszy raz: fajerwerki roznych ksztaltow, kwiaty, figury geometryczne i to w rozmaitych
kolorach, z podkladem muzycznym.
Co ja Wam jeszcze moge powiedziec... mamy tu jedno z najwiekszych zgrupowan Polakow,
duzo mieszka w mojej okolicy. Nasz popularna ulica Milwaukee jest coraz bardziej zajmowana
przez Meksykanow i innych, i coraz wiecej Polakow przeprowadza sie na zachod, na
przedmiescia, lub gdzie im jeszcze pasuje.
To chyba bedzie tyle. Jezeli kogos jeszcze cos interesuje, to prosze pytac. Postaram sie
odpowiedziec w miare moich mozliwosci.
"Kochajmy sie"
31-01-1997
Robert Waltos
|