Pewnej nocy przyśnił mi się kosmoludek. Rozmawiałam z nim i powiedział, że nazywa się Kuloludek. okazało się, że jego brzuch to kula ziemska. Gdy on się obraca, to kula ziemska też się obraca. A kiedy chrapie, to na Ziemi są trzęsienia i huragany. Oprowadził mnie po kosmosie, gdzie spotkałam innych mieszkańców kosmosu, którzy niestety nie mieli takich wielkich brzuchów jak Kuloludek. Lecz były również bardzo miłe. Aby lepiej się zaprzyjażnić, upiekliśmy razem z Kuloludkiem ogromne ciasto z rodzynkami i kosmicznymi orzeszkami. Na pamiątkę naszego spotkania dałam mojemu przyjacielowi broszkę.
Katarzyna Stańczyk, (lat 9)
Lublin, ul. Dziewanny 15 / 62
Proszę wysłać swoje uwagi, nie zapominając o wpisaniu w polu Subject: C-I-S